Na świecie rugby to niezwykle popularna dyscyplina. W Polsce nieco mniej, ale akurat w Łodzi na mecze mistrzów Polski z Blachy Pruszyński Budowlani chodzi naprawdę wielu kibiców. Niestety, sytuacja w klubie z ul. Górniczej jest dramatyczna i na dziś nie ma raczej powodów do optymizmu.
Już za niespełna trzy tygodnie rugbiści Blach Pruszyński Budowlanych rozegrają pierwszy mecz nowego sezonu. Problem w tym, że wciąż nie wznowili treningów.
Złe wieści szybko się rozchodzą. Cała Polska już wie, że mistrzowska drużyna Blachy Pruszyński Budowlani ma kłopoty organizacyjne.
Kiedy rugbiści mistrzów Polski wznowią treningi? W jakim składzie i z jakim trenerem? Kiedy zostaną spłacone długi wobec zawodników? Odpowiedzi na te pytania dziś nie ma. I nie wiadomo, kiedy będą.
Łódź to miasto marnowania najlepszych szans i błyskawicznego zaprzepaszczania z trudem wypracowanego dorobku.
- Mamy dość. Albo zaczniemy być traktowani poważnie i z szacunkiem, albo w przyszłym sezonie będziemy walczyć co najwyżej o środek tabeli - denerwuje się Mirosław Żórawski, trener Blach Pruszyński Budowlanych.
Jeden z działaczy piłkarskich, wcześniej trener, nie chciał wierzyć, że rugbiści Blachy Pruszyński Budowlani, dwukrotni pod rząd mistrzowie Polski i zdobywcy Pucharu Polski, są w pełnym tego słowa znaczeniu amatorami.
Jednym z zawodników, którzy mieli największy wpływ na zdobycie przez rugbistów Blachy Pruszyński Budowlani tytułu mistrza Polski, był bez wątpienia kapitan zespołu trenera Mirosława Żórawskiego, łącznik młyna Maciej Pabjańczyk.
Po szczegółowym rozpatrzeniu ofert, które napłynęły z zagranicy (żaden z trenerów pracujących w Polsce nie złożył w stosownym terminie konkursowego wniosku) postanowiono powierzyć opiekę nad seniorską reprezentacją Tomaszowi Putrze.
21 sierpnia planowany jest powrót na boiska zawodników Ekstraligi. Wszystkie zespoły potwierdziły gotowość startu w rozgrywkach, których kalendarz uwzględnia także potrzeby reprezentacji.





